Patrząc dziś na tętniącą życiem Juratę trudno wyobrazić sobie, że jeszcze
na początku ubiegłego stulecia, oprócz sosnowego lasu, dziewiczych wydm i piaszczystej drogi prowadzącej do Helu nie było nic.
Szczególne walory klimatyczne i krajobrazowe postanowili wykorzystać zamożni przemysłowcy zakładając w 1928 r. Spółkę Akcyjną "Jurata".
Spółka posiadając rządową koncesję wydzierżawiła 150 ha terenów państwowych na Półwyspie Helskim i rozpoczęła prace zmierzające do budowy wielkiego
uzdrowiska na skalę europejską. Polska do tej pory nie posiadała uzdrowiska morskiego.
W broszurze reklamowej wydanej na tę okoliczność czytamy m.in.: "(...) stała temperatura jest w tej miejscowości o wiele łagodniejsza, wobec przykrycia lasów, chroniących przed wiatrem, niż to ma miejsce w Gdyni i nawet w Warszawie, oraz na całym wybrzeżu morskim. Jeszcze większa różnica na korzyść Juraty daje się zauważyć pod względem ilości dni słonecznych o wysokiej insolacji".